Szkice / Część trzecia poradnika górskiego
W kolejnych częściach tego poradnika będzie m.in. o pozyskiwaniu wody w terenie, nieoczekiwanych “atrakcjach” (niedźwiedzie, psy, napastnicy), inne ekstremalne sytuacje i ratowanie swego lub cudzego życia, komunikacja, zabezpieczanie ekwipunku, praktyczne informacje - gdzie zjeść, gdzie zrobić zakupy, porady parkingowe, opłaty (logistyka, infrastruktura), o butach w góry i o dbaniu o stopy przed i na szlaku, o bieganiu, przygotowaniu fizycznym i treningach do wypraw górskich, krótkich i długich oraz pokonywaniu ciężkich szlaków (Orla Perć), darmowe spanie (niekoniecznie w Polsce czy na dziko), jak przetrwać w górach, ubezpieczenie, śmieci w górach, plecak i przytwierdzanie elementów, ubezpieczenie, suplementacja, pakowanie na wyprawę oraz kilka innych ciekawostek.
----- KOMPAS I LAMINOWANA MAPA - do eqp
żizas
Jakie buty zabrać w góry; jak dbać o stopy przed i na szlaku.
Wygodne. To przede wszystkim, ale niech będą to buty przetestowane i bezpieczne. Dobór butów w góry może zmienić się zależnie od masy czynników, np. czy będziemy chodzić czy biegać, ile dni/km będziemy chodzić lub biegać, jaka jest nasza waga ze sprzętem, jakie będą warunki czyli zarówno nawierzchnia w ciągu tych kilku dni (jest różnica między chodzeniem po błotnistych Bieszczadach, a kamienistych Tatrach, ale zarówno błoto jak i kamienie możemy spotkać w obu pasmach górskich), jak i pora roku i jej faza lub specyficzne warunki na wysokości (latem też mogą być warunki zimowe w górach, także w Polsce) oraz możliwość zmiennej pogody (dosyć częste, warto o tym pamiętać i przeczytać pozostałe części tego poradnika). W góry zabieramy wygodne, przetestowane (choćby na kilku spacerach / biegach po lesie, parku) buty z terenowym (trailowym) bieżnikiem, płaskie są dobre do auta, pociągu lub aby gdzieś dotrzeć na nizinach… zimą też lepiej “terenowe” niż płaskie ;)
Nie ma butów uniwersalnych, za to w górach wszystko może się zmienić w ciągu kilku godzin lub zależnie od tego jaki cel wybierzemy. Co innego wyprawa w doliny w lutym, a co innego wyjście kilka kilometrów szlakiem do góry z owej doliny… Dlatego na samą wyprawę zabrać więcej niż jedną parę butów. Jeżeli śpimy w jednym miejscu i możemy zostawić tam część ekwipunku, a podróżujemy np. autem, komunikacją zbiorową i możemy dodatkowy sprzęt zabrać - zróbmy to (dbając o wagę plecaka, tego też trzeba pilnować, bo sami to będziemy nosić).**Podam przykładowe rodzaje butów do zabrania w czasie zmiennej pogody pod koniec grudnia/na początku stycznia np. w Karkonoszach. Daję realny i praktyczny przykład, bo tam byłem 2021/2022 r., ale z nastawieniem na bieganie większości tras. Bazę miałem w dolinie na wysokości ok. 600 m n.p.m. i większość czasu było tam sucho, bez śniegu i nieporównywalnie cieplej niż np. w górach (ok. 1400 m n.p.m.). Ale podczas jednej wyprawy na 25 km miałem 3 pory roku - jesień na dole, lekką zimę i ostrą zimę z zaspami, śnieżycą, wiatrem i mrozem. Przyjechałem w góry własnym autem więc mogłem mieć więcej butów niż nawet potrzeba. Gdybym jechał inaczej ograniczyłbym się do jednej pary (nr 1) lub zabrał też drugą do chodzenia - na łagodniejsze warunki (nr 2).
Na wycieczki w góry miałem trzy pary:
- zimowe, wysokie buty do biegania w terenie** - wodoodporne, dwuwarstwowe, pierwsza warstwa niska, sznurowana, druga warstwa za kostkę, na suwak i ściągacz z gumką (coś jak stuptuty, więc tychże nie dokładałem). Były to La Sportiva Crossover 2.0 GTX, warte każdej złotówki i szczerze polecam ten model (chyba już nie da się ich kupić, podobnie wygląda Cyklon Cross GTX, ale już jest droższy i ma inne rozwiązania). Jako, że to była inwestycja na lata (nadal ich używam), to wybierałem długo; brałem też pod uwagę buty firmy Salomon o podobnych możliwościach, ale były znacznie droższe.


- trailowe buty biegowe - podeszwa “terenowa”, dobra na błoto, a nawet na lekkie oblodzenia czy mokrą skałę. Inov-8 X-Talon 255 - lekkie buty do biegania w terenie. Parę dni prawdziwej zimy pod koniec grudnia, a już w nowym roku biegałem w krótkich spodniach i właśnie w tych butach. Prawdziwy test tych butów robiłem w Górach Stołowych na zawodach i wycieczkach biegowych w jeden weekend, oraz w Lesie Łagiewnickim.

